Po pierwsze nie jest to blog przeznaczony dla szerszej publiczności, co najwyżej czasem pojawią się notki, które będą zawierały przemyślenia, które chciałbym przedstawić innym. Je pewnie będę kopiował na inny blog.
Ten ma służyć głównie jako zapis wszelkich zmian, przełomów, odkryć, potężnych koncepcji, które pojawiają się w moim życiu. Ten dziennik ma umożliwić mi spojrzenie w tył, bardziej świadomą ocenę wydarzeń.
Ostatnie zmiany
Zdecydowałem się przenieść się do grupy z mniej zaawansowanym francuskim. Od dawna wiem, że są dwie możliwości: znalezienie jakiegoś prywatnego nauczyciela i nadrobienie programu lub właśnie przeniesienie do niższej grupy.
To pierwsze było skazane na niepowodzenie - nie zajmowałem się szukaniem, mogło być tylko gorzej. Teraz sytuacja się wyklaruje. Pozostaje pewien ból, motyw "przegranej bitwy", choć w tą bitwę nie włożyłem żadnej pracy, była przegrana od samego początku.
Do sytuacji tej doprowadziła rozmowa z nauczycielką, której nie byłoby, gdybym wyszedł wcześniej. Bolał mnie brzuch, normalnie wyszedłbym po prostu ze szkoły. Ale ponieważ ostatnio chciałem "wyluzować" zrobiłem to przepisowo, więc nie mogłem się zwolnić. Takie przepisy. Tuż przed tym uniknąłem konfliktu (zbrojnego) z innym nauczycielem, gdyby nie to z pewnością wyszedłbym ze szkoły bez żadnych rozmów.
Ta zmiana wiąże się z inną - postanowieniem by uspokoić życie, unikać zmian. Okazuje się to na razie niemożliwym.
Druga zmiana to ból brzucha, który towarzyszy mi od 2 dni i zapowiada się, że będzie trwał dłużej. Znając tempo z jakim wybieram się do lekarzy, powinienem zacząć się do niego przyzwyczajać.
Najważniejszą zaś nowością jest ten blog. Zapewne zarzucę go jutro lub pojutrze.
Zmian jest zbyt dużo, by jedna przetrwała dłużej niż tydzień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz